niedziela, 6 maja 2012

Dlaczego latem, woda nad Bałtykiem jest zimna?

Latem nad Bałtykiem bywa tak, że mimo pięknej słonecznej pogody trzeba być wyjątkowo zdeterminowanym, żeby wejść do wody. Nie dlatego, że woda brudna czy fala wysoka, ale dlatego, że woda jest lodowata, wykręca kostki i stawy tuż po wejściu i jakoś szybko odechciewa się kąpieli. Być może zdarzyło się Wam poczuć ten uścisk zimy w środku lata i zastanawialiście się skąd to się bierze? Przecież jeszcze wczoraj woda była cieplutka, a w TV mówili, że woda w Bałtyku ma już ponad 20 st. C? Od teraz już będzie wiedzieć - wszystkiemu winien jest upwelling. A co to takiego?

Upwelling przybrzeżny. Pyknoklina oznacza granicę zmiany gęstości wód, często związana jest ze zmianą temperatury (termoklina) lub zmianą zasolenia (haloklina) (fig. oceanmotion.org)
Termin upwelling jakoś nie doczekał się polskiego odpowiednika i stosuje się go w angielskiej pisowni w Polsce. Swego czasu proponowano nazwę prąd wznoszący, spotkałem się nawet z próbą pisowni fonetycznej "apłeling", ale zdaje się, że żadna z tych propozycji nie przyjęła się na stałe. Pozostał upwelling, który oznacza wynoszenie zimnych wód dennych na powierzchnię zbiornika. Jego przeciwieństwem jest downwelling, który powoduje spływ wód powierzchniowych w stronę dna, czyli prąd opadający.
Downwelling przybrzeżny (fig. oceanmotion.org)
Oba prądy mogą występować w dowolnych zbiornikach wodnych, ale dla ludzkości i nauki, największe znaczenia mają oceaniczne systemy upwellingu/downwellingu. Wyróżnia się w nich generalnie dwa typy tych pionowych ruchów wody - upwelling równikowy i przybrzeżny.

Zaczynając górnolotnie, można stwierdzić, że wszystko powodowane jest przez ruch obrotowy Ziemi wokół własnej osi. Ziemia, jak wiadomo, obraca się z zachodu na wschód, co m.in. powoduje powstanie komórek wirowych powietrza, które przy okazji napędzają ruch powierzchniowy wody. Ten efekt inercji w układzie obrotowym to tzw. efekt Coriolisa. Z nim związany jest upwelling.
Upwelling równikowy (fig. oceanmotion.org)
W przypadku upwellingu równikowego mamy do czynienia ze stykiem wielkich wirów oceanicznych na granicy półkuli północnej i południowej, obracających się w przeciwnych kierunkach, które wyciągają na powierzchnię głębokie wody oceaniczne w pobliżu równika. Jak się domyślacie, ten typ upwellingu nie występuje nad Bałtykiem.

UPWELLING NAD BAŁTYKIEM

Nad naszym morzem występuje upwelling przybrzeżny. Sprawa jest nieco bardziej złożona niż w przypadku upwellingu równikowego, bo przecież wybrzeża Bałtyku rozciągają się w różnych kierunkach. Żeby nastąpiło wyciąganie wody z dna przez prądy wznoszące, potrzebne są dodatkowe czynniki. Są nimi wiatry wiejące z różnych kierunków i tzw. transport Ekmana. Fajny termin, który można wykorzystać na plaży do wakacyjnego nawiązania znajomości z sąsiadkami z pobliskiego grajdołka. Sprawa jest tylko z pozoru skomplikowana i też jest związana z obrotem Ziemi.
Wiatr wiejący wzdłuż wybrzeża może powodować zjawisko upwellingu, zgodnie z przedstawionym schematem.  Tak właśnie dzieje się nad Bałtykiem.
Ekman wpadł ponad 100 lat temu na to, że wskutek efektu Coriolisa przypowierzchniowy ruch wody wywołany wiatrem, odchylany jest w prawo, patrząc zgodnie z kierunkiem wiatru. Takie odchylenie powoduje powstanie ruchu wirowego wody zwanego spiralą Ekmana.
Transport Ekmana - na środkowym obrazku widać wir cyklonalny ze skierowanym na zewnątrz kierunkiem transportu Ekmana. Powoduje to obniżania lustra wody w centrum komórki wirowej i powstanie upwellingu. Na prawym obrazku sytuacja odwrotna w wirze antycklonalnym i powstanie downwellingu (rys. Piere cb CC-SA)
Mówiąc inaczej, woda będzie spiętrzana po prawej stronie na zawietrznej (wiatr w plecy), a obniżana po lewej. Spiętrzanie wody powodować będzie jej tonięcie (downwelling), zaś obniżanie lustra wody, spowoduje wyciąganie wody z dna czyli upwelling. Jak to się ma do Bałtyku?
Rozkład temperatury wody na polskim wybrzeżu na przełomie września i października 2000 r.  (Piliczewski, 2002)
Nasze wybrzeże należy do dość wietrznych i wiatr bardzo często wieje wzdłuż wybrzeża. Jeśli wieją wiatry z zachodu, transport Ekmana będzie odchylał prądy powierzchniowe w prawo, czyli w przypadku polskiego wybrzeża, ku lądowi. Z kolei wiatry wschodnie odpychają wody powierzchniowe ku morzu i to generuje napływ zimnej wody dennej ku powierzchni.

Zatem, generalna zasada jest taka, że na polskim wybrzeżu Bałtyku zachodnie wiatry powodują napływ ciepłej, nagrzanej powierzchniowej wody do brzegu, zaś wiatry wschodnie generują powstawanie upwellingu i napływ zimnych wód dennych ku powierzchni.
Przykład upwellingu w rejonie Helu z przełomu kwietnia i maja 2000 r. Po lewej prędkość ruchu wody na głębokości 20 m, po prawej temperatura wody przypowierzchniowej (Kowalewski, 2005)
Zjawisko to jest dość częste i występuje w różnych rejonach nawet kilka razy do roku. Regionem, chyba najbardziej nawiedzanym przez upwelling w Polsce jest Półwysep Helski (tzn. jego wybrzeże od strony otwartego morza) , zaś stosunkowo rzadko upwelling występuje w rejonie Zatoki Pomorskiej i Łeby. Z szacunków wynika, że ponad 30% polskiej strefy brzegowej objęte jest zimnymi prądami wstępującymi. W niektórych przypadkach, różnica temperatury wody między brzegiem a otwartym morzem może dochodzić do ponad 14oC (Piliczewski, 2002; Lehmann & Myrberg, 2008; Kozlov et al., 2012).
Przykład upwellingu z litewskiego wybrzeża. Po lewej zarejestrowana temperatura powierzchniowa wody, po prawej kierunek i siła wiatru. Jak widać, transport Ekmana przy północnym wietrze spowodował odpływ wody od brzegu i zassanie zimnej wody dennej. Różnica temperatur między wodą przybrzeżną a otwartego morza wyniosła grubo ponad 10 st. Celsjusza (Kozlov et al., 2012).


Źródła:
Fotografia w nagłówku: Mierzeja Helska - Szymon Nitka CC-BY

Kowalewski, M., 2005. The influence of the Hel upwelling (Baltic Sea) on the nutrient concentrations and primary production - the result of an ecohydrodynamic model. Oceanologia 47 (4):567-590.

Kozlov, I., Kudryavtsev, V., Johannessen, J., Chapron, B., Dailidienė, I., & Myasoedov, A. (2012). ASAR imaging for coastal upwelling in the Baltic Sea Advances in Space Research DOI: 10.1016/j.asr.2011.08.017

Lehmann, A., & Myrberg, K. (2008). Upwelling in the Baltic Sea — A review Journal of Marine Systems, 74 DOI: 10.1016/j.jmarsys.2008.02.010

Piliczewski, B., 2002. Temperatura wody. [W:] W. Krzymiński i in. (red). Warunki środowiskowe polskiej strefy południowego Bałtyku w 2000 roku. IMGW Oddział Gdynia. ISBN 83-88829-57-2

12 komentarze:

Świetna robota - dotychczas sam dla siebie tłumaczyłem zjawisko wypływania zimnych warstw wody ku powierzchni (o upwellingu nie słyszałem) ciśnieniem atmosferycznym.
Choć w sumie zmiany ciśnienia mają wpływ na wiatr a ten na transport Ekmana, czyli generalnie byłem blisko.

Dzięki za miłe słowa :) Temat jest nieco bardziej skomplikowany, niż to ująłem w tej krótkiej notce, ale generalnie o to chodzi. W następnym wpisie o upwellingu w Bałtyku chciałbym napisać, jakie warunki są konieczne do uruchomienia upwellingu.
W skali całego Bałtyku, jak podają Lehmann i Myrberg (2008) jest mnóstwo układów barycznych, które uruchamiają prądy wznoszące w różnych miejscach na Bałtyku. Twoje tłumaczenie było jak najbardziej słuszne, bo to właśnie rozmieszczenie wyżów i niżów w Europie określa kierunek i siłę wiatru nad Bałtykiem. Potrzebna jest jeszcze stratyfikacja wód, powodująca ułożenie się zimnej wody na dnie. W Bałtyku termoklina jest dość płytko, źródła podają od 20 do nieco ponad 40 m. W sumie niewielki nawet wiatr powoduje odpływ wody od brzegu i zasysanie wód dennych, tak jak to było we wrześniu 2000 r. Ale o tym w następnym poście, do którego już zapraszam!

Fajnie! Dzięki za tekst :D Pozdrawiam i zachęcam do dalszej pracy!

Czy zasysana woda z głębin jest czystsza od cieplejszych wód na powierzchni?

Proste pytanie, ale odpowiedź nie jest tak oczywista. Wszystko zależy od siły wiatru i głębokości zalegania pyknokliny, czyli granicy pomiędzy ciepłymi wodami powierzchniowymi a zimnymi przydennymi.
Jeśli jest to stosunkowo głęboko, to na powierzchnię mogą być wynoszone zanieczyszczenia, które gromadzą się przy dnie, lub, przy słabszych wiatrach, płyną po pyknoklinie (na granicy gęstości wód).
Jednak większość zanieczyszczeń do Bałtyku wnoszą rzeki a część z nich długo unosi się na powierzchni lustra wody razem z cząsteczkami ilastymi.
Jeszcze inną sprawą są zakwity sinic, które najczęściej towarzyszą upwellingom. Ale o tym w następnych postach.

Bardzo ciekawy blog :)
Empirycznie stwierdziłam, że najchłodniejsza woda latem jest w okolicach Kołobrzegu :)

Bardzo mi się podobało i zarazem miło czytało.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszej pracy :)

Super artykuł, Pozdrawiam

Kawał dobrej roboty, pozdrawiam.

Bardzo interesujący i ciekawy artykuł.Mieszkam nad Bałtykiem i nie wiedziałem że z tego powodu ta woda jest w większości przypadków latem lodowata,będę miał co odpowiedzieć letnikom jak który się spyta czemu woda taka zimna w Bałtyku. Pozdrawiam

Wladyslawowo.Lipiec 2014 piekna pogoda a woda lodowata. Cza mieć pecha!!! Chyba sie tu nigdy nie wykapie jak nie deszcze to zaś jakieś uplewningi

Analizuję od 2005 roku temperaturę wody Bałtyku - mam codzienne mapki. Upwelling jest szczególnie widoczny w okolicach Kołobrzegu po kilku dniach silnego wiatru od wschodu. Kilkadziesiąt kilometrów na wschód od Kołobrzegu linia brzegowa zmienia kierunek na bardziej północny i to właśnie w tym rejonie tworzy się upwelling, gdy wschodni wiatr "odrywa" górne warstwy wody na zachód i tym samym zasysa zimne wody z dołu.

Prześlij komentarz

Szanowni Czytelnicy!
Zachęcam Was gorąco do komentowania wpisów na blogu i jednocześnie zachęcam równie gorąco do korzystania z tagów HTML, szczególnie przy wklejaniu linków do stron internetowych.

Oto kilka przykładów tagów HTML obsługiwanych przez bloggera:
link - a href=
wytłuszczenie - b
kursywa - i