poniedziałek, 17 czerwca 2013

Dlaczego woda w Chorwacji jest tak czysta?

Wody chorwackiego wybrzeża słyną ze swej przejrzystości. Każdy kto przybył tam pierwszy raz nie może nadziwić się, że woda w morzu może być tak czysta. A kto choć raz spróbował tam nurkowania, ten nie zapomni podwodnych wrażeń do końca życia. Chorwacja jest pod tym względem wyjątkiem, nie tylko w skali Adriatyku, ale także w skali Europy czy nawet świata. Dlaczego jednak włoskie wybrzeże po drugiej stronie Adriatyku już nie ma tak przezroczystej wody? Wszystko dzięki bardzo niskiej produkcji organicznej w toni wodnej, odpowiedniej szerokości geograficznej oraz typowi wybrzeża. 

Woda w Morzu Śródziemnym jest słona, o wiele bardziej słona niż w Bałtyku. Mało tego, Morze Śródziemne należy do najbardziej zasolonych mórz świata (nie wliczam tu oczywiście słonych jezior nazywanych morzami, np. Morze Martwe). Średnie zasolenie mórz na świecie wynosi ok. 3.5%, tymczasem w Morzu Śródziemnym sięga 4.0%. I to właśnie południowa część Adriatyku jest jedną z najbardziej zasolonych części Morza Śródziemnego. Nieco bardziej zasolone jest tylko miejscami Morze Czerwone (do 4.1%). Dla porównania - woda powierzchniowa w Bałtyku ma ok. 1% soli, a w Zatoce Botnickiej zaledwie 0.5%. Oczywiście, w takiej bardzo słonej wodzie Morza Śródziemnego żyją różne organizmy tolerujące wysokie zasolenie (euhaloby) i samo zasolenie nie jest wyłącznym powodem czystości wód chorwackiego wybrzeża. Powodem jest wysoka temperatura słonych wód powierzchniowych i związana z nią cyrkulacja tychże wód.
Zasolenie oceanów - Morze Śródziemne jest jednym z najbardziej zasolonych mórz świata (bordowe kolory na skali po prawej) (fig. NASA)
Woda w Morzu Śródziemnym nagrzewa się bardzo mocno. We wschodniej, lewantyńskiej części Morza, temperatura wody na powierzchni przekracza 30oC. Tak wysoka temperatura powoduje, że woda odparowywuje a zasolenie wzrasta. Teoretycznie, słona, cięższa woda powinna opadać na dno, wywołując pionowe mieszanie się wód (cyrkulacja termohalinowa), ale ciężar słonej powierzchniowej wody w Morzu Śródziemnym kompensowany jest przez jej wysoką temperaturę. Ta słona, gorąca woda utrzymuje się na powierzchni, rozprzestrzeniając się po całym basenie. Przypowierzchniowa, bardzo słona woda dość szybko staje się jałowa, pozbawiona składników pokarmownych. Po pierwsze, dlatego, że brak jest dostawy tych składników z wód dennych (brak mieszania się wód), a po drugie, do Basenu Lewantyńskiego wpływa w zasadzie jedna duża rzeka - Nil. Ale Nil nie niesie ze sobą zbyt wielu składników pokarmowych, szczególnie od czasu wybudowania tamy w Asuanie. Zasadniczo, Nil nie użyźnia w żaden sposób wód Morza Śródziemnego. Wschodnie części Morza Śródziemnego wyróżniają się prawie zupełnym brakiem pierwotnej produkcji organicznej.
Produkcja organiczna w Basenie Lewantyńskim jest prawie na poziomie pustyni (fig. NASA)
Te słone, skąpożywne (oligotroficzne) wody Basenu Lewantyńskiego wpływają do Adriatyku. Układ prądów sprawia, że płyną one na północ wzdłuż wybrzeża chorwackiego, z czasem ochładzając się i grzęznąc dopiero w okolicach Wenecji. Tutaj, schłodzone wody denne spływają ku południowi, wzdłuż wybrzeża adriatyckiego Włoch, razem z wodami odprowadzanymi przez Pad - jedyną większą rzekę Adriatyku. To właśnie wzdłuż włoskiego wybrzeża dochodzi do mieszania wód i wzbogacania wody morskiej w składniki pokarmowe, co owocuje wyższą produkcją organiczną. Jednym z dodatkowych czynników prowadzących do mieszania wód (pogrążania słonej wody lewantyńskiej) są zimne wiatry wiejące zimą od strony lądy. W Chorwacji wiatr ten nazywa się bora. Bora chłodzi wody powierzchniowe, które jednak wypływają z Adriatyku wzdłuż włoskiego wybrzeża.
Układ prądów w Adriatyku. Czerwone strzałki to ciepłe, słone wody powierzchniowe; niebieskie, zimniejsze wody denne. Jak widać, słone wody powierzchniowe, pozbawione składników odżywczych płyną na północ wzdłuż wybrzeża chorwackiego. Schłodzone, wracają wzdłuz włoskiego wybrzeża (fig. Tomobe03 CC-SA)
Oczywiście wody oligotroficzne są bardziej przejrzyste od wód z wyższą produkcją organiczną, np. mezotroficznych. W przypadku Basenu Lewantyńskiego, produkcja organiczna jest tak mała, że mówi się nawet o superoligotrofii. Stąd taka czysta, przejrzysta woda. To mniej więcej tak jak porównanie widoczności na pustyni podczas słonecznej pogody, do widoczności w dżungli.
Porównanie produktywności w Adriatyku na włoskim i chorwackim wybrzeżu (im ciemniejszy granat, tym mniej chlorofilu w wodzie) (fot. NASA, domena publiczna)
Pozostaje jeszcze kwestia rodzaju wybrzeża. Chorwacja ma skaliste wybrzeże, pozbawione bogatej szaty roślinnej i przy okazji pozbawione gleb. Z takiej nagiej skały niewiele może zostać spłukane czy też wywiane do wody. Odwrotnie jest po włoskiej stronie, gdzie z lądu wypłukiwane i wywiewane są składniki gleby, które użyźniają wody powierzchniowe, umożliwiając fitoplanktonowi rozwój, a wraz z nim kolejnym oragnizmom w łańcuchu pokarmowym.
Roczny poziom produkcji organicznej w Morzu Śródziemnym. We wschodniej części (Basenie Lewantyńskim) produkcja pierwotna jest niewiele większa od zera, pomimo delty Nilu w pobliżu (fig. Antoine et al., 1995).
No i na koniec, pozostaje do omówienia działalność człowieka, główne źródło zanieczyszczeń. Wybrzeże dalmatyńskie ma pod tym względem szczęście. Obecnie prawie cały przemysł Chorwacji znajduje się na północy kraju, w Slawonii czy okolicach Zagrzebia. A to już dorzecze Dunaju, który spływa do Morza Czarnego.

Źródła:
MERF (Marine Fertilization)
Antoine, D., Morel, A. and André, J.M., Algal pigment distribution and primary production in the Eastern Mediterranean as derived from Coastal Zone Color Scanner observations. Journal of Geophysical Research., 100: 16193-16209,1995.
Nagłówek:  Photo Credit: Let Ideas Compete via Compfight cc

27 komentarze:

Rewelacyjny artykuł. Profesjonalnie. Rzeczowo.
(Bardzo spodobało mi się porównanie do różnicy widoczności pomiędzy pustynią a dżunglą.)

Może pokusiłby się autor na napisanie kompedium-poradnika o bezpieczeństwie higieniczno-sanitarnym (skóra, drogi oddechowe, układ pokarmowy) naszych dżunglastych wód (czy są pod tym względem jednorodne; na ile i kiedy przeźroczystość jest wskaźnikiem; jak oceniać jakość wód).

Oj, nie pokusiłbym się o dawanie generalnych rad nt. bezpieczeństwa higieniczno-sanitarnego. Mętność wody może wynikać z bardzo wielu czynników. Oprócz zawiesiny nieorganicznej może zawierać składniki organiczne, z których część może być toksyczna czy też powodować poparzenia skóry. Ale to już trzeba badać dla każdego przypadku osobno. Zaszkodzić nam moga np. zakwity sinic lub bruzdnic, ale także rozpuszczone w wodzie zanieczyszczenia typu środki ochrony roślin spłukiwane z pól. Naprawdę trudno dać generalną radę.
Przezroczystość jest oczywiście jakimś tam wskaźnikiem czystości, natomiast mętność nie zawsze świadczy o szkodliwości wody (to chyba jedyna generalna zasada jaka przychodzi mi do głowy w tej chwili).
Na koniec, dziękuję za miłe słowa :)

Witaj,
Chciałbym Cię ( jako twórcę tego bloga ) oraz Twoich gości zaprosić na portal blogbook.pl, który jest pierwszym w sieci serwisem zbierającym w jednym miejscu blogi i posty.

Ideą i celem stworzenia tego serwisu jest zebranie jak największej ilości blogów i przedstawienie ich w prostej i przystępnej formie dla czytelników,
aby w jednym miejscu mogli czytać posty z różnych dziedzin nauki, życia, sportu itp.

Mam nadzieję, że też weźmiesz udział w tej akcji i Twój blog dołączy do tego grona, a Tobie pozwoli zwiększyć rozpoznawalność oraz oglądalność Twoich wpisów.
Zarejestruj się ( 1 minuta ) i w „Profil”->”Twoje blogi” dodaj swój blog. I tyle. Reszta dzieje się automatycznie.

Serdecznie zapraszam i wierzę, że już niedługo przeczytam Twoje posty na blogbook.pl.

Co zyskujesz na dodaniu swojego bloga ?
1) dotarcie ze swoim blogiem do osób czytających inne blogi,
2) darmową reklamę poprzez „Blog dnia” oraz „Post dnia” na Blogbook.pl oraz Facebook.pl,
3) Twój blog i posty mają więcej linków bezpośrednich, a więc pozycjonowanie google,
4) wszystkie posty i blogi są otwierane bezpośrednio na stronie domowej, a więc statystyki,

Pozdrawiam i pozostaję do dyspozycji w przypadku pytań lub wątpliwości

Michał Ludczyński

www.blogbook.pl


PS.
Projekt jest całkowicie prywatny i darmowy
PS2.
Rewelacyjny poziom bloga.

Troszke przekombinowany artykuł. Przede wszystkim za przejrzystość wody tam gdzie jest mało fitoplanktonu odpowiada reemisja osadów z płycizn. Wybrzeże włoskie jest żwirowo-piaszczystym szelfem ciągle mącony przez fale. Chorwacja ma wybrzeże skaliste i głębokie. Podobnie jest w Morzu Czerwonym - przy brzegu na wysokości Hurgady woda jest zmącona, ma 15m przejrzystości. Wystarczy odpłynąć kilka km w głąb morza i przejrzystość wzrasta do 40m. Druga cecha morza Śródziemnego to to, że nie ma warstwy silnego skoku termicznego i woda miesza się w grubej warstwie. Wzmaga to zjawisko samozacieniania fitoplanktonu (self shadow) znane z głębokich jezior (również polskich). Prosze też zauwazyć że oba morza - Adriatyckie i Czerwone są długie i wąskie i głębokie. Dlatego nawet silne wiatry nie są w stanie poruszyć ogromnych mas wody. Osady deponowane na dużej głębokości nie są ponownie porywane przez prądy.

Dziękuję za komentarz uzupełniający artykuł. To prawda, nie napisałem tego wyraźnie, ale wspomniałem o typie wybrzeża w poście. Przy skalistym wybrzeżu typu dalmatyńskiego nie ma oczywiście mącenia wody przez falowanie, tak jak to się dzieje we włoskiej części.
Mieszanie wody w grubej warstwie, to oczywiście także prawda, ale czyż nie jest to efekt słabej cyrkulacji termohalinowej i powolnemu schładzaniu wód płynących ku północy wzdłuż chorwackiego wybrzeża? Zimą bora jest w stanie wymieszać wody Adriatyku i odwrócić cyrkulację prowadząc do homogenizacji kolumny wody. Natomiast w sezonie (maj-wrzesień) mamy zastój.

Świetny tekst - jeden z najlepszych jakie ostatnio czytałem (włączając w to publikacje profesjonalne i dziennikarskie).

Ponieważ pływałem i tu i tam - to zwrócę też uwagę na pływy i falowanie - wydaje się że przy wybrzeżu chorwackim są zdecydowanie mniejsze - ale to wrażanie subiektywne, choć być może są jakieś dane na ten temat.

Dzięki za miłe słowa. Pływy są oczywiście małe, bo i sam zbiornik Adriatyku jest niewielki i połączony stosunkowo wąską cieśniną z Basenem Lewantyńskim. Poza tym, przy stromych brzegach podniesienie wody przypływu nie jest tak widoczne jak na płaskim wybrzeżu. Jedynym czynnikiem mieszającym wody w Adriatyku jest wiatr bora, który rozpędza się zimą w porywach do 300 km/h!

Rewelacyjne widoki, ale na Chorwację raczej się nie wybiorę - ceny drastycznie wzrastają ... Nadmorskie klimaty mają jednak swój urok. Z mojej strony polecam Barcelonę, którą odwiedzam ostatnio co roku:)

Rzeczowo i na temat :) rozwiałeś moje wszsytkie wątpliwości na temat chorwacji i otacząjącego morza !
Zapraszam do siebie
Blog który motywuje mnie do zmian w swoim życiu !

Zaprawde, urzeczony jestem rzeczowością i jakością. Rewelacja. Dziękuje za świetną lekturę

Ja kilka razy szukałam informacji na ten temat i w końcu znalazłam - jak pozostali uważam, że świetny tekst.

Gratuluję rzeczowy artykuł,ogromna wiedza i trafność w tłumaczeniu nie zawsze łatwych zjawisk przyrodniczych




Piotrek,
Porównywanie Barcelony do jakiegokolwiek skrawka wybrzeża Adriatyku w Chorwacji, to niebo a ziemia. Ja raz w Barcelonie byłem i więcej nie pojadę, Wyjątkowe chamstwo, brud i wrogość. mnie spod hotelu pakowany właśnie do wyjazdu samochód policja wywiozła za miasto na telefon z portierni. Czy ktoś coś takiego na świecie widział albo słyszał?

Faktycznie w Chorwacji jest czyściej niż we Włoszech, ale przyczyniają się do tego również sami Włosi (delikatnie mówiąc: mniej czyści niż Chorwaci)
Pozdrawiam autora,
dentysta Gliwice

Średnie zasolenie morz wynosi około 35 promili !!!

Wszystko OK. Tylko wg grafiki poziom produkcji organicznej na Lazurowym Wybrzeżu jest na maximum skali a jednak woda tam niczym nie ustępuje chorwackiej. Jak to wytłumaczyć?

właśnie jestem w Chorwacji i chciałem się dowiedzieć o zasoleniu i czystości (zadziwiła mnie od razu) no i w krótkich kilku zdaniach dowiedziałem się. Szacunek dla autora że potrafi tak dobrze przełożyć temat.

właśnie jestem w Chorwacji i chciałem się dowiedzieć o zasoleniu i czystości (zadziwiła mnie od razu) no i w krótkich kilku zdaniach dowiedziałem się. Szacunek dla autora że potrafi tak dobrze przełożyć temat.

Bardzo ciekawy artykuł. Zastanawia mnie czy wspomniane w artykule dane i pomiary mogą nieco ewoluować na przestrzeni lat, np.półwiecza? Pomijając przykład tamy asuańskiej, która wpłynęła w różny sposob na środowisko... Chodzi mi np.o część chorwacką Adriatyku. Czy zmiany klimatyczne (niektóre badania naukowe dobitnie wykazują ,oprócz procesów naturalnych, bardzo negatywną działalność człowieka w ostatnich dekadach, skutek choćby topnienie lodowców w wielu punktach Ziemi) mają wpływ na stan wód? W Chorwacji bylem 4 razy, pierwszy raz w 98 roku na północy, następne trzy wyjazdy byly do różnych regionów, również do rejonu dubrownickiego. Ojciec byl pierwszy raz (w Jugoslawi) w 68 r. Każdy region ma minimalnie inne zasolenie i rodzaj wybrzeża, jednak ojciec mówi,że 45 lat temu woda była idealnie czysta i przezroczysta. Choćby 20 lat temu nie było tam tylu budynków, sklepów, motorówek, aut, turystów, którzy coraz częsciej niestety rzucają plastiki na plaży, a nawet w odzie(!!). Nie znaczy by żyć tak skromnie ja 40 lat temu, ale niepokoi zalew komercji, dyskontów, z których mamy miliardy plastikowych opakowań i butelek... Świat nie idzie w idealnym kierunku, europejczycy nie szanują należycie tego co nas otacza...

Ach szkoda...a już się cieszyłam, że mam sposób na czystą wodę w przydomowym , ogrodowym basenie...mocno zasolić! Niestety nie tylko sól jak wyczytałam "czyści" wodę. Ale artykuł bardzo ciekawy. Pozdrawiam :) Tamara

Nie powiem bardzo interesujący artykuł. Jakiś czas temu zastanawiałem się czy od strony włoch również jest czysta woda :)

Bardzo byłbym wdzięczny Autorowi umieszczonej informacji o wyjaśnienie zjawiska , z którym już kolejny raz spotkałem w Chowacji.Do Chorwacji jeżdżę z żoną co roku od 25 lat.Drugą część urlopu spędzaliśmy w tym roku na Rivierze Marinskiej w miejscowości Policach. Ogromnym zaskoczeniem była zimna woda / prawie lodowata/woda gdy pierwszy raz zacząłem pływać.Okazało się, że górna warstwa wody ok.15 cm była bardzo zimna ale opuszczając nogi nieco niżej była bardzo ciepła. Znalazłem sposób pływania,żabką mocno mieszając wodę przy pływaniu przed sobą.Gospodyni napytanie odpowiedziała że związane jest z" oddychaniem morza" i faktem że zmienia się poziom morza/przypływ i odpływ/.Nie zaakcetowałem takiego wytłumaczenia.Widziałem że nieopodal wpływał do morza krystalicznie czysta woda z podziemnego otworu.Była to na pewno woda źródlana. Sądzę że źródła te powodują że na powierzchni tworzy się zimna warstwa słodkiej wody choć jest zimna ale chyba lżejsza od morskiej.Czy tak?

Marco hr - by trzeba było zmierzyć na ile zasolenie (a ściślej jego brak) wygrywa z temperaturą - ale stawiam że to jednak kwestia mechanizmu opisanego wyżej.

Tak, mnie także wydaje się, że w pobliżu może być zlokalizowany wypływ słodkich wód (np. krasowych), które są lżejsze od cieplejszych, ale słonych wód morskich.

Bardzo dziękuję Panom za komentarz. Serdecznie pozdrawiam.

Byłam na Chorwacji i powiem szczerze, że woda tam jest czymś świetnym. Zapragnęłam więc mieć wodę w basenie chociaż w połowie tak fajną i czystą. Korzystam z chemii sklepu gotix http://www.gotix.com.pl/ co daje mi spory komfort.
Świetny blog.

fantastyczny artykuł. to teraz zaczynam myśleć - dlaczego wody wokół Matly są tak przezroczyste?

Prześlij komentarz

Szanowni Czytelnicy!
Zachęcam Was gorąco do komentowania wpisów na blogu i jednocześnie zachęcam równie gorąco do korzystania z tagów HTML, szczególnie przy wklejaniu linków do stron internetowych.

Oto kilka przykładów tagów HTML obsługiwanych przez bloggera:
link - a href=
wytłuszczenie - b
kursywa - i